PDF Drukuj

1.jpg

 

Dla Maszy los uśmiechnął się w dzień przed wigilią Bożego Narodzenia – zabrana ze schroniska zamieszkała w domu tymczasowym Fundacji. Piękna biszkoptowa sunia, masywnej postury o łagodnym spojrzeniu… a w środku natura łobuziary –  Miłośniczka tapet, krzeseł i sprzętu komputerowego, stała bywalczyni wszystkich sof i łóżek, główno dowodzący "węszyciel" na wszystkich blatach o stołach  , W domu tymczasowym spędziła 4 miesiące, w czasie których trzeba było zająć się walką z pasożytem, unormować pracę serca, przeprowadzić dwukrotnie zabieg korekty powieki.

 

2.jpg

 

Mimo to Masza pozostawała niezwykle energiczną i radosną suczką, zaczepiającą swoją psią koleżankę. Kurz, sierść i poduszki fruwały w powietrzu nie raz, dlatego nie mogłoby być inaczej i w nowym domu Masza zamieszkała z Ateną – niemal swoim klonem  
Dziś Masza wtula się w swoją biszkoptową prawie siostrę, przypatruje się dwóm kociakom, i mieszka w domu z prawdziwym sercem.
A w nowym domu...

 

3.jpg


„Wiecie co, pomału nie mam o czym pisać. Odpukać w niemalowane, wszystko idzie dobrze, no chociaż dzisiejszy grill stanął pod znakiem zapytania, bo Masza jak to ma w swoim zwyczaju "zwinęła" ponad kilo karkówki, ale w odpowiednim momencie została nakryta na tym niecnym procederze.

 

5.jpg

 

Fant odebrany, a Masza dostała paluszkiem niu,niu,niu. Poznaje zwyczaje panujące "w domu i zagrodzie" i pięknie się wtapia w rodzinę. Jesteśmy z niej dumni.
Nie liczcie na nowe zdjęcia bo nic nowego nie będzie widać, no chyba że bardzo chcecie.
Ale to nudddyyy będą :)"

 

4.jpg