Labradory - do adopcji

labrador JĘDREK

JĘDREK

Wiek: 4 lata

Płeć: Pies

Więcej informacji

labrador NALA

NALA

Wiek: 5 lat

Płeć: Suka

Więcej informacji

labrador SKIPER

SKIPER

Wiek: 9 lat

Płeć: Pies

Więcej informacji

labrador PAGO

PAGO

Wiek: 7 lat

Płeć: Pies

Więcej informacji

labrador FELEK

FELEK

Wiek: 7-8 lat

Płeć: Pies

Więcej informacji

labrador NESTOR

NESTOR

Wiek: 9 lat

Płeć: Pies

Więcej informacji

labrador Sabina

Sabina

Wiek: 4 lata

Płeć: Suka

Więcej informacji

Wirtualna adopcja

labrador WONDER

WONDER

Wiek: 10

Płeć: Pies

Więcej informacji

Tula

Tula - pierwsza fundacyjna Dama :) Jej przeszłość jest dla nas zagadką, wiadomo tylko, że pewnego dnia do schroniska w Poznaniu przywieziono około 8-letnią labradorkę. Spędziła tam 5 miesięcy pokornie i bez emocji, została wysterylizowana, przybierała na wadze, a łapkom coraz trudniej było dźwigać taką masę. Kiedy zaczęła wątpić, że ktoś ją pokocha, trafiła pod skrzydła Fundacji.

 


I tu zaczyna się jej nowe życie, bo Tula od pierwszych chwil udowadniała, że zasługuje na uwagę i miłość człowieka. Przebadana, okazała się zdrowym psem, który tylko trochę ciężko wstaje – co zresztą zaczęło się poprawiać, odkąd pojawiły się spacery i zabawy w domu tymczasowym. Posłuszna, znająca podstawowe komendy, nie przysparzająca żadnych problemów – po prostu pies idealny. Skradła serca ludziom Fundacji, a teraz kradnie je nowej rodzinie.
Tula została zaadoptowana przez Panią Dorotę, która nie może przestać się zachwycać manierami naszej damy:

 

 


„Spacery z Tulką to istna przyjemność: jest grzeczna, słucha, zatraca się w zapachach, bawi się piłką. Na górę po schodach się nie zapędza, gdy idę na piętro, siada przy schodach i czeka, a gdy schodzę, cieszy się i próbuje podskoczyć na przednich łapkach. Nawet nie myślałam że to tyle szczęścia! (...)”
„(...) była u mnie koleżanka ze swoją 2-letnią wnuczką. Tulka siedziała i pozwoliła na pogłaskanie się, a że Amelka była bardzo delikatna, to nawet Tulka pozwoliła jej, aby sobie zajrzała i popatrzyła, co też pieski mają w uszach. Potem oczywiście wspólnie bawiły się zabawkami, które sobie po koleżeńsku powymieniały - cudny widok.
A dzisiaj bardzo wesoło Tulka podbiegła do pieska sąsiada i się długo wąchały. Nie było szaleństwa, ale nić sympatii i zadowolenia z towarzystwa na pewno była i rzeczywiście ta jej dumna postawa damy, gdy w pobliżu jest inny pies.

 


„Chodzimy dużo na spacerki, Tulka czasami tak pędzi, że ja muszę dotrzymać jej kroku, lubi te spacery, a dzisiaj bawiła się ze mną na ogrodzie i tak śmigała za piłką, aż miło było popatrzeć (...) Tulka się już całkiem rozkręca. Uwielbiam jej te powitania z zabawką w pyszczku, gdy ogonek lata :) .”
„Cieszę że, mam w domu kobiece wsparcie.”

Historia Tuli od schroniskowego boksu do "damy na włościach" znajduje się TUTAJ.