 |
Forum Fundacji Pomocy Labradorom PRIMA
|
Przesunięty przez: tomtom 2010-07-17, 16:33 |
Niko - pies - czarny - ok. 1,5 roku - Tarnów |
| Autor |
Wiadomość |
ewem 

Imię: Ewelina
Dołączyła: 26 Lip 2009 Posty: 452 Skąd: Kęty/Kraków Wiek: 31
|
Wysłany: 2010-07-29, 21:52
|
|
|
becia, Joanna K., Szepnę Niko jutro na uszko Wasze słowa
Prosimy o trzymanie kciuków, jutro przed południem wspólna wizyta kontrolna w klinice wet. połączona z konsultacją u pani dr specjalizującej się w dermatologii.
Co oznacza również, że przekażę Wam pakiet świeżych informacji o naszym wyjątkowym chłopaku
A w międzyczasie, złapałam się teraz na tym, że nie pokazałam Wam jeszcze zdjęć ze spotkania Niko z Bajką przecież; Niedźwiadki poniżej
 |
_________________
 |
|
|
|
 |
Sockunia 

Imię: Żaneta
Dołączyła: 29 Lip 2010 Posty: 11 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2010-07-29, 23:01
|
|
|
| Będę czekała! ;> |
_________________ Moje nowe forum o Labradorach!
Labrador.feen.pl <3
 |
|
|
|
 |
gosiak 

Imię: Małgorzata
Dołączyła: 27 Lip 2009 Posty: 4412 Skąd: Mazowsze
|
Wysłany: 2010-07-30, 07:27
|
|
|
ewem, czekam na wieści
a Czarne Miśki są cudne najcudniejsze |
_________________ Pozdrawiam
Gosia
 |
|
|
|
 |
ewem 

Imię: Ewelina
Dołączyła: 26 Lip 2009 Posty: 452 Skąd: Kęty/Kraków Wiek: 31
|
Wysłany: 2010-07-30, 16:19
|
|
|
Sockunia, gosiak,
Pamiętacie te słowa?
| ja ok. 2 tyg temu napisał/a: | | Niko w stosunku do mnie inaczej już się zachowywał niż za pierwszym razem Nie było co prawda żadnego miłego powitania, podbiegu do mnie, ale nie było już ucieczki. Nie od razu, ale dużo szybciej niż przy pierwszym spotkaniu zbliżyl się do mnie, polizał po ręce (nawet jak nie miałam smakołyków), wreszcie dał dotykać... |
Otóż Moi Drodzy, dzisiaj było labowe powitanie! Labowe, czyli nieskoordynowane, z wyskokiem na mnie, z uśmiechem, z latającym ogonkiem i z całusem od Niko! No nie wiem czy Wy teraz się uśmiechacie czytając to, ale ja byłam wniebowzięta w trakcie i z powodu TAKIEGO przywitania mnie przez Niko
Nieco gorzej było w gabinecie weterynaryjnym, na początku. Niko przestraszył się przy wejściu tak bardzo zainteresowaniem kilku osób nim, że... siknął pod siebie.
Natomiast już z mniejszą ilością ludzi w gabinecie oraz profesjonalnym, łagodnym, cierpliwym podejściem pani dr stopniowo się uspokoił i - przynajmniej do pani dr - właściwie przekonał Oczywiście wizyta zajęła z pewnością dłużej niż inna standardowa (ponownie ), zużyte zostały kolejne próbki karmy do przekonywania Niko, ale grunt, że cel wizyty został osiągnięty.
Pani dr dokładnie oglądnęła ciało Niko, brzuch, uszy, łapy, Niko momentami nawet sprawę ułatwiał ufnie kładąc się na plecach
Ale jak to z Niko bywa, wystarczyło, że ktoś inny wszedł do gabinetu - Niko od razu gwałtownie się zrywał i cofał. Ale później znowu jakby zapominał i np. udało mi się go kilka razy przywołać i zainteresować na tyle, by uraczył mnie skokiem, zabawowym podgryzieniem czy całusem
Tak, chyba jestem tą szczęściarą, którą Niko doliczył sobie do ludzi, którym można (i opłaca się - smaczki daje i głupio się bawi ) ufać
Ale do rzeczy. Leczenie przynosi efekty!
Co do objawów:
- jest lepiej, mniej się drapie i liże, zmiany na brzuchu zniknęły (wcześniej były strupki i zaczerwienienia)
- mniej się leni, sierść w dużo lepszej jakości
- w uszach widoczne zmiany drożdżakowe typowe dla AZS.
Leczenie zostanie podtrzymane to samo, jedynie w nieco ograniczonej ilości:
- Kefavet - dawanie przez najbliższych 6 weekendów po 2.5 tabl w sobotę i niedzielę (było: 2.4 na dzień przez ostatnie 2 tyg)
- Dermadorm - 3 kapsułki dziennie (było 4)
- Rp Alertec - 4.5 tabl dziennie (jak do tej pory)
- płyn do uszu - (po 1 zakrętce codziennie)
- Advocat - zakropiony dzisiaj (pierwszy raz 2 tyg temu), następne kropienie 13 sierpnia
- Osłonowo podawać np. Laccid
- Zalecane badanie pod kątem tarczycy.
Niko został dziś zaczipowany (modów proszę o aktualizację pierwszego posta w temacie chipa).
No i waga Niko na dzisiaj to ok. 42 kg, czyli... jest lepiej
Następna konsultacja weterynaryjna: po pierwszym weekendzie września (po 5 września).
Po raz kolejny, bardzo dziękuję wszystkim zaangażowanym w gabinecie weterynaryjnym przy Piastowskiej w Bielsku (MedWet) za bardzo profesjonalne i miłe przyjęcie. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Pawel_Ka 
RADA FUNDACJI

Imię: Paweł
Dołączył: 24 Lip 2009 Posty: 2684 Skąd: Poznań Wiek: 48
|
Wysłany: 2010-07-30, 16:26
|
|
|
ewem, a my dziękujemy za takie dobre wieści |
_________________ Pozdrawiam
Paweł
|
|
|
|
 |
Sockunia 

Imię: Żaneta
Dołączyła: 29 Lip 2010 Posty: 11 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2010-07-31, 18:39
|
|
|
| Super informacje ^ ^ |
_________________ Moje nowe forum o Labradorach!
Labrador.feen.pl <3
 |
|
|
|
 |
tomtom 
ZARZĄD FUNDACJI Administrator
Imię: Tomek
Dołączył: 24 Lip 2009 Posty: 6420 Skąd: Rybnik Wiek: 39
|
Wysłany: 2010-08-07, 16:36
|
|
|
Niko spędza weekend w psioludzkim towarzystwie Z bandą czworga ewem dogaduje się bez najmniejszych problemów, trochę boi się ludzi ale nie jest to strach paraliżujący Ewelina jutro wieczorem napisze pewnie bardziej obszerną relację z tej wizyty |
_________________
ROW 'N' ROLL
Tomek |
|
|
|
 |
ewem 

Imię: Ewelina
Dołączyła: 26 Lip 2009 Posty: 452 Skąd: Kęty/Kraków Wiek: 31
|
Wysłany: 2010-08-09, 10:34
|
|
|
| tomtom napisał/a: | | Ewelina jutro wieczorem napisze pewnie bardziej obszerną relację z tej wizyty |
Ewelina była z dala od komputera przez weekend, ze względów oczywistych - czarny labradorowy gość w domu! W związku z tym małe opóźnienie w relacji się szykuje, wybaczcie, postaram się napisać więcej dzisiaj wieczorem.
W skrócie tak jak napisał tomtom - Niko bardzo fajnie dogaduje się z innymi psami. Najlepszym kumplem zostali z moim Bronxem, który na powitanie nieprzypilnowany wskoczył mi do samochodu wprost na siedzenie przy Niko.... Najbardziej przestraszyłam się ja, plan był zapoznawania przecież na neutralnym terenie, spokojnie, itd.,a tu Bronx cały plan przewrócił do góry nogami... Ale jak się okazało, Bronx przywitał Niko wirującym ogonem zachęcającym do zawawy i właściwie "wyciągnął" Niko z samochodu, który to na widok dwójki nowych mu osób wcale nie był skory do wyjścia... Także podziękujmy Bronxiowi
Podobnie łagodnie, spokojnie wyglądało przywitanie z dziewczynami, których Niko nie znał - dość surowych zazwyczaj przy spotkaniach z psami, biszkoptowych dam Hery i Lady. Z Bajką już się znał wcześniej, także Ci od razu zaczęli się gonić i bawić. I ogólnie przez cały weekend towarzystwo fajnie się dogadywało i bawiło razem. Niko jest typem spokojnym, także ich wspólne zabawy nie były ani jakoś nachalne, głośne czy uciążliwe.
Z ludźmi z kolej nieco gorzej nic z psami, no ale o tym wiedzieliśmy... Tzn. za mną chodził jak cień, ze mną chciał się bawić, przy mnie machał ogonkiem, przychodził do mnie na zawołanie, itd. Także w stosunku do mnie zupełnie normalnie, bardzo fajnie.
Po raz trzeci spotkał moją mamę - nie uciekał już przed nią, nawet po jakimś czasie spokojnie przy niej przebywał i np wyjadał smakołyki... Ale przy nagłych ruchach ciągle jeszcze się zrywał.
W domu przez weekend cały czas przebywał mój tato, do którego na ogół psy lgną... Niko niestety nie dał się przekonać by np. dać mu się pogłaskać. Postęp był, bo przynajmniej po jakimś czasie tato mógł przejść koło Niko i Niko się nie zrywał, albo odwrotnie - spokojnie przechodził obok gdy rodzice stali/siedzieli w miejscu.
Chwilowo muszę zrobić przerwę, obowiązki w pracy wzywają, wybaczcie. Jak tylko będę mogła będzie ciąg dalszy. No i ze zdjęć też coś wyborę - mam ich ponad 300 tylko z soboty/niedzieli |
_________________
 |
|
|
|
 |
gosiak 

Imię: Małgorzata
Dołączyła: 27 Lip 2009 Posty: 4412 Skąd: Mazowsze
|
Wysłany: 2010-08-09, 10:43
|
|
|
Bronxiu, dziękujemy
Ten obraz jaki tutaj nam przedstawiasz nie jest taki zły chyba.... trzeba tylko ustalić plan działania na podstawie rad kogoś kto się bna tym zna. |
_________________ Pozdrawiam
Gosia
 |
|
|
|
 |
ewem 

Imię: Ewelina
Dołączyła: 26 Lip 2009 Posty: 452 Skąd: Kęty/Kraków Wiek: 31
|
Wysłany: 2010-08-10, 18:11
|
|
|
| gosiak napisał/a: | | Bronxiu, dziękujemy |
Kochani, bardzo Was przepraszam za ten przestoj, ale w mieszkaniu awaria z internetem mi trwa, a w pracy z kolei jakiś sajgon mi się zrobił. Wkrótce naprawdę napiszę więcej i zobrazuje weekend spędzony z Niko ładnymi zdjęciami
Konkretnie opiszę też jak wyglądają te trudne zachowania Niko. Mam nadzieję, że to uzupełni obraz panu behavioryście oraz oczywiście docelowemu DT i DS. |
_________________
 |
|
|
|
 |
jamal 
ZARZĄD FUNDACJI JuniorAdmin

Imię: Tomek
Dołączył: 24 Lip 2009 Posty: 2560 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2010-08-10, 20:13
|
|
|
ewem, czekamy, czekamy
Hitchcock z Ciebie straszny |
_________________
pozdrawiam
Tomek
Zamiast gadać i pisać bez sensu wolę działać |
|
|
|
 |
ewem 

Imię: Ewelina
Dołączyła: 26 Lip 2009 Posty: 452 Skąd: Kęty/Kraków Wiek: 31
|
Wysłany: 2010-08-12, 22:48
|
|
|
| jamal napisał/a: | ewem, czekamy, czekamy
Hitchcock z Ciebie straszny |
To nie specjalnie, po prostu splot skomplikowanych wydarzeń w tym tygodniu wyjątkowo jakoś się skumulował...
Będą opowieści, ale najpierw pierwszy zestaw przypominajek. Będzie trochę chaotyczny, ale prawdziwy
Dawno mnie nie widzieliście, co? Tu Niko!
Poznajcie też Bajkę i Bronxa (ten najprzystojnieszy tyłeczek, to nieskromnie powiem, mój = Nikolasa )...
Szaloną, ciągle biegającą, skaczącą, szczekającą (na mnie nawet czasami!), bez przerwy aportującą i dużo bardziej ciągnącą na smyczy ode mnie, 6 letnią Herę...
Oraz seniorkę, kobietę z przeszłoscią (i po przejściach ), wpatrzoną w ludzi, spokojną (chociaż czasami się zrywającą do aportu albo pływania , dużo śpiącą i, ale csiii... puszczającą bąki, Lady :)
Jakby ktoś nie zauważył, jestem na każdej fotce, ale nie zaszkodzi raz jeszcze przypomniec, kto tą historię opowiada To ja, Niko!
 |
_________________
 |
|
|
|
 |
Tigresse 

Imię: Aga
Dołączyła: 12 Cze 2010 Posty: 214 Skąd: Szczecinek Wiek: 24
|
Wysłany: 2010-08-12, 22:59
|
|
|
Ale fajna fotorelacja, aż chce się czytać i oglądać kochane psiaki |
|
|
|
 |
ewem 

Imię: Ewelina
Dołączyła: 26 Lip 2009 Posty: 452 Skąd: Kęty/Kraków Wiek: 31
|
Wysłany: 2010-08-12, 23:11
|
|
|
Pracowity weekend spędziłem ostatnio z moimi nowymi koleżankami i kolegą. A było mniej więcej tak
Tak Bronx mnie zaczepiał do zabawy
Tak budziliśmy z Bronxem Lady
Po chwili zawsze dobiegała do nas Bajka
Hera też nie potrafiła się powstrzymac
Niestety tej ewem router siadł i musi już kabelek do internetu dzisiaj oddac z tego co wiem, ale obiecała mi (też!), że spróbuje pokazac moje pozostałe 200 (z hakiem) zdjęc i opowie Wam więcej o mnie. Tylko pewnie jutro w nocy, jak już nareszcie tez hardcorowy tydzień sie zakończy
Ale żebym Wam się łądnie przyśnił, na do widzenia, pokażę Wam się z różnych stron, a co!
CDN!
 |
_________________
 |
|
|
|
 |
haaga 

Imię: Agnieszka
Dołączyła: 29 Maj 2010 Posty: 52 Skąd: Frydek Wiek: 31
|
Wysłany: 2010-08-12, 23:23
|
|
|
ewem, jak zwykle genialne . Cała (o matko! już piątka!) przecudna i przekochana . Fajnie w tłumie . Tylko ja za bardzo tych tyłeczków nie umiem odróżnić . Bardzo ciekawa jestem jak Bostonik-batonik odnalazłby się w takiej gromadce. Przekonamy się wkrótce? Oby do zobaczenia! |
_________________ Nie ustawaj w szukaniu sensu i spełnienia. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|